Kiedy we wrześniu 2025 roku wrocławską Halą Stulecia zawładnęły pierwsze dźwięki „Blóðberg”, poczułam, że ta dwudziestoletnia podróż z Sigur Rós zatoczyła pełne koło. To nie jest zwykły zespół, który wpada do Polski „odklikać” trasę i zapomnieć o publice. Dla nas, fanów północnych brzmień, to raczej instytucja, która przez dwie dekady ewoluowała z egzotycznej ciekawostki w niemal sakralne doświadczenie. Śledziłam tę drogę od samego początku i widzę, jak mocno ich obecność wgryzła się w tkankę naszej kultury alternatywnej.

Gdynia 2006: Wielki wybuch post-rocka

Lipiec 2006 roku był dla wielu momentem formacyjnym. Open’er Festival dopiero co przeniósł się na lotnisko w Kosakowie, a Sigur Rós przyjechali promować album „Takk…”. Był to czas największego optymizmu w ich karierze – na scenie stał pełny, czteroosobowy skład, wspierany przez smyczki z Amiiny i sekcję dętą.

To wtedy polska publika po raz pierwszy oniemiała, widząc Jónsiego operującego smyczkiem wiolonczelowym na gitarze elektrycznej. Ten ikoniczny obraz, w połączeniu z onomatopeicznym językiem „vonlenska”, sprawił, że bariera językowa przestała istnieć.

Statystyka debiutu (07.07.2006)

Album / Źródło Liczba utworów (średnia) Najczęściej grane kompozycje
Takk... 5–8 Glósóli, Hoppípolla, Sæglópur
( ) 2–3 Untitled #1 (Vaka), Untitled #8 (Popplagið)
Ágætis byrjun 2–3 Ný batterí, Olsen Olsen, Svefn-g-englar
Von 1 Hafsól

Kontrasty: Zielona Warszawa i industrialny Kraków

Dwa lata po gdynioskim debiucie zespół zaprosił nas do Parku Sowińskiego. 20 sierpnia 2008 roku warszawski amfiteatr stał się najbardziej sielankowym miejscem w Polsce. Promowali wtedy „Með suð í eyrum við spilum endalaust”, płytę radosną i niemal folkową. Pamiętam to przejście od totalnej ciszy w „Heysátan” do radosnego szaleństwa w „Gobbledigook”.

Zupełnym przeciwieństwem był rok 2012 i festiwal Sacrum Profanum. Dwa koncerty w krakowskiej Hali Ocynowni ArcelorMittal to do dziś legenda. Surowy, metaliczny chłód Nowej Huty stał się naturalnym rezonatorem dla eterycznych dźwięków z albumu „Valtari”. Włączenie Sigur Rós do programu obok Krzysztofa Pendereckiego ostatecznie przypieczętowało ich status artystów przez duże „A”.

Ciemność i trio, czyli zmiana warty

W 2013 roku (ponownie w Warszawie) poczuliśmy na własnej skórze, że bajka się skończyła. Kjartan Sveinsson opuścił grupę, a zespół – już jako trio – uderzył w mroczniejsze, industrialne tony albumu „Kveikur”. Nie było już baśniowości; był przester, ciężki rytm i niepokój.

Ewolucja brzmienia (2008 vs 2013)

Cecha brzmienia Park Sowińskiego 2008 Park Sowińskiego 2013
Dominujący instrument Klawisze, sekcja dęta Przesterowana gitara, perkusja
Główny nastrój Euforia, światło Niepokój, industrializm
Skład (rdzeń) 4 muzyków 3 muzyków

Trzy lata później, na Open’erze 2016, to mroczne trio doprowadziło minimalizm do perfekcji. Pamiętam, jak setki osób słuchały ich występu, leżąc na trawie, podczas gdy nad sceną górowała surowa konstrukcja LED. To był dowód na to, że nawet bez orkiestrowego przepychu ich muzyka nie traci na sile rażenia.

Logistyka vs Magia: Expo XXI (2022)

Powrót Kjartana do składu w 2022 roku miał być wielkim świętem i w dużej mierze był – muzycznie dostaliśmy dwuaktowe arcydzieło. Niestety, ten wieczór w warszawskim Expo XXI zapisał się też w pamięci jako organizacyjny koszmar.

UWAGA: Gigantyczne kolejki przed halą sprawiły, że wielu fanów spędziło pierwsze utwory (w tym kultowe „Vaka”), marznąc na zewnątrz przez błędy w zarządzaniu wejściami. Akustyka blaszanej hali przy ekstremalnie niskich częstotliwościach też powodowała nieprzyjemne rezonanse dachu, co odnotowaliśmy w niemal każdej relacji po koncercie.

Wrocław 2025: Symfoniczne spełnienie

Najnowszy rozdział tej historii to koncert w Hali Stulecia z września 2025 roku. Współpraca z łódzką Primuz Chamber Orchestra pod dyrekcją Roberta Amesa to prawdopodobnie najdoskonalsza forma, jaką ten zespół przyjął w Polsce. Orkiestra nie była tylko tłem; stała się integralną częścią organizmu Sigur Rós, co najlepiej słychać było w nowym materiale z płyty „ÁTTA”.

Repertuar – Wrocław 2025

Album Wybrane utwory Znaczenie
ÁTTA 8, Blóðberg, Skel Symfoniczna przyszłość
( ) Untitled #1, #3, #5 Klasyczny minimalizm
Valtari Dauðalogn, Ekki múkk Ambientowe pejzaże
Von Von Powrót do korzeni

💡 PRO TIP: Polska publiczność słynie z tzw. „kultury ciszy”. Jónsi wielokrotnie uśmiechał się ze sceny, widząc, że w Polsce nie trzeba zagłuszać przerw w utworach krzykiem „I love you!”. Ta wspólna cisza to nasz największy komplement dla zespołu.

Demaskujemy plotki o roku 2026

Na koniec muszę rozwiać kilka mitów, które pod koniec 2025 roku zaczęły krążyć w sieci. Wiele osób pyta o rzekome występy w nadchodzących miesiącach, w tym o głośny temat Świątnik Górnych pod Krakowem.

Muszę ostudzić entuzjazm: informacja o Sigur Rós w Świątnikach (styczeń 2026) to klasyczny błąd indeksowania w systemach biletowych. Nazwa zespołu została błędnie podpięta pod lokalny Koncert Noworoczny Rodmig. Podobnie rzecz ma się z rzekomą obecnością na Audioriver czy Pyrkonie w 2026 roku – to automatyczne podpowiedzi algorytmów na stronach typu eBilet, których nie potwierdzają ani promotorzy (Charm Music, Live Nation), ani oficjalna strona zespołu. Po zakończeniu trasy orkiestrowej Sigur Rós nie planuje obecnie koncertów w Polsce.

Podsumowanie

Przez te 20 lat Sigur Rós stał się dla nas symbolem artystycznej uczciwości. Polska publiczność, podzielona na generację „Trójki”, festiwalowiczów i najmłodszych fanów ze streamingu, stworzyła z tym zespołem więź, której nie zepsuły ani zmiany składu, ani sporadyczne problemy organizacyjne. Jesteśmy rynkiem szczególnym, a wybór łódzkiej orkiestry Primuz do prestiżowej trasy tylko to potwierdza. Pozostaje nam czekać na kolejny rozdział tej islandzkiej sagi – kiedykolwiek on nastąpi.

A Ty? Na którym koncercie poczułeś te legendarne dreszcze? Może masz zdjęcia z Gdyni 2006? Daj znać w komentarzach!